Bezwarunkowa miłość.

Marcin Żarek

Gdy człowiek przekracza strach i zaczyna zmieniać system przekonań, zmienia bieg swojego życia. Do tej pory większość jego decyzji była podejmowana automatycznie. Teraz mniej jest zachowań wyuczonych a człowiek posiada większą wolność osobistą. Zaczyna zmieniać swoje życie, zaczyna przeżywać je świadomie.

Coraz więcej żyje w chwili, zwracając uwagę na to co się dzieje wokół niego i u niego w środku. Bardziej zdaje sobie sprawę z celu w jakim pojawił się na Ziemi i zauważa związek między tym co robi i tym jak się czuje oraz dostrzega konsekwencje swoich działań. Zdaje sobie sprawę z tego, że nie jest już marionetką i to on jest odpowiedzialny za to, co się z nim dzieje.
Dzięki swojej pracy z przywiązaniami staje się świadomym uczestnikiem odwiecznego cyklu ruchu i transformacji wszystkiego co żyje. Ludzie, rzeczy i zjawiska przychodzą, z czasem zmieniają się i odchodzą. Nie ma sensu przywiązywać się do stałości. Nie ma sensu kontrolować innych i świat na zewnątrz siebie. Kontrola jest tylko iluzją. Chcemy zmieniać się wraz z całym światem.

Zaczyna dostrzegać piękno i doceniać każdy moment swojego życia. Życie świadome polega na czerpaniu przyjemności i radości z każdego momentu. Nie ma czasu i sensu uczestniczyć w gierkach mających na celu pozyskiwanie uwagi i energii innych ludzi. Najwyższy czas otworzyć oczy szeroko i zobaczyć świat trochę bardziej takim jakim jest naprawdę. A naprawdę jaki jest zależy od percepcji danego człowieka.

Umysł ciągle śni swój sen i kreuje go na zewnątrz. Owszem , wydaje się , że jest rzeczywistość obiektywna, ale prawdą polega na tym, że to co śnisz i to, w jaki sposób i w jakim świecie żyjesz zależy od twojego systemu przekonań. To przekonania wpływają decydująco na percepcję. A to, czy zacząć zmieniać przekonania i jak je zmieniać zależy tylko od ciebie i od twojej decyzji. Albo chcę dalej żyć jako ofiara, chcę żyć życie oparte na strachu i wszystkie swoje decyzje podejmować przez pryzmat tego strachu, albo żyję pełnią życia, odrzucam strachy i chęć kontroli i poddaję się . Poddaję się tej odwiecznej sile sprawczej. Przyjmuje to, co do mnie przychodzi i cieszę się, że świat ma dla mnie nowe przeżycia, doświadczenia, nowe chwile, które mogę intensywnie przeżyć, z których mogę się czegoś nauczyć aby stać się lepszym człowiekiem - lepszym dla siebie, dla bliskich i dla ludzi wokół mnie.

Otwartość na to, co przychodzi i umiejętność poddawania się i akceptacji świata, umiejętność Bycia w chwili obecnej oznacza, że człowiek żyje w harmonii z tym co w środku i na zewnątrz. Żyje w Miłości. Żyje w Bezwarunkowej Miłości.

Bezwarunkową miłością nazywamy tą wspaniałą energię, która przepełnia Wszechświat. Jest to podstawowa energia Wszechświata /jest jeszcze strach, ale on jest tworzony przez umysł i tylko umysł go postrzega/. Jest to nienazywalna energia, a słowa miłość używamy, ponieważ jest to stosunkowo najbardziej adekwatne słowo z ludzkiego słownika. Bezwarunkowa miłość to energia całkowitej akceptacji i otwartości na innych i wszystko wokół. To miejsce, w którym nie ma strachu, kontroli, choroby czy walki. To miejsce szczęścia, radości, szacunku i pełnej wolności. To energia, która otacza nas wszędzie. Jest wszędzie - w zwierzętach, w roślinach, drzewach, pięknie krajobrazu, w deszczu i słońcu, w chmurach i w każdej chwili. Jest w widoku pełni księżyca i jest w odgłosach dochodzących z oddali. Jest wszędzie. Jest też w każdym człowieku. Jest w Sercu. Jest to podstawa istnienia człowieka. Tylko, że większość ludzi odcina się od tego swoim umysłem. Oddaje umysłowi kontrolę nad życiem i swoim szczęściem. Pamiętajmy jednak, że szczęście i prawdziwa miłość jest blisko - w nas w środku.

Dostęp do bezwarunkowej miłości mamy w każdym momencie, poprzez zmianę przekonań, przekraczanie strachu, życie w chwili, odrzucenie kontroli i poddawanie się. Poprzez wszystkie techniki pracy z sobą, których dostarcza nam mądrość tradycji tolteckiej. Bo życie przez cały czas w Bezwarunkowej Miłości jest nadrzędnym celem wojownika tolteckiego.

Bezwarunkowa miłość różni się od tej miłości do której jesteśmy przyzwyczajeni. Bezwarunkowa miłość to bycie, a nie robienie. Kocham nie za coś. Kocham, nie dlatego, że ktoś mi cos daje, lub dlatego, że w obecności tej osoby czuję się lepiej. Ja chcę czuć się dobrze bez względu na to z kim i z czym jestem. Bo inaczej związek nie jest oparty na miłości tylko na uzależnieniu. Kocham drugą osobę, ponieważ kocham siebie i wspaniale jest być razem i razem tworzyć wspólny sen.

Bezwarunkowa miłość to całkowita, bezgraniczna akceptacja konkretnej osoby taką jaka jest naprawdę i akceptacja całego świata, takim jakim ten świat jest. Nie chcę zmienić mojej żony, mojego dziecka ani nikogo innego. Są tacy jacy są i to szanuję. Decyzja na temat ewentualnych zmian zależy od nich i od ich gotowości do otwarcia się, poddania i akceptacji zmian, które do nich przychodzą.

Miłość w związkach między ludźmi.

Prawdziwa miłość to miłość bezwarunkowa. Różni się ona od miłości, którą spotyka się na co dzień, od tego co nazywamy miłością lub przywiązaniem w związkach między ludźmi. Związki między ludźmi oparte są w większości na strachu, nie na miłości. Naszym celem jest, aby w naszych związkach było coraz więcej miłości i coraz mniej strachu.

Oto kilka cech miłości i strachu. Strach jest związany ze słowem muszę. Muszę zrobić to i tamto. Muszę być taki a nie inny. Jeśli nie będę taki, nie zrobię tego, to moja ukochana mnie zostawi. Miłość natomiast nie zna słowa muszę. Robię coś dlatego, że tego chcę i to jaki jestem nie ma wpływu na to czy moja ukochana mnie dalej chce czy nie. Owszem, może mnie opuścić, ale tylko wtedy jeśli działam przeciwko niej, a nie z powodu tego że nie jestem "doskonały".
Strach jest pełen oczekiwań. Jest gotowy schemat, którego trzeba się trzymać. Zależy to od systemu przekonań. Mam oczekiwania wobec drugiej osoby - jeśli ona mnie kocha to zrobi to i tamto. Jeśli tego nie zrobi, cierpię. Biorę to do siebie. W miłości nie ma oczekiwań. Jeśli ona to zrobi, to dobrze. Jeśli nie, też dobrze. To są jej decyzje, które podejmuje samodzielnie. W prawdziwej miłości nie czuję się zraniony gdy coś się stanie lub gdy coś się nie stanie.

Miłość jest oparta na szacunku. Jeśli cię kocham - szanuję cię i szanuję twoje wybory. To są twoje wybory i decyzje, które podejmujesz samodzielnie, aby rozwijać się na swojej drodze. W strachu nie ma takiego szacunku. W strachu jest tendencja do kontrolowania drugiej osoby. Jest strach, że wybory drugiej osoby mogą być niekorzystne dla mnie więc chcę kontrolować tą osobę, aby nie czuć się skrzywdzonym.

W miłości jesteśmy odpowiedzialni za wszystko co robimy - za nasze decyzje i wybory. Gdy związek bazuje na strachu, gdy żyjemy na ścieżce strachu - wykazujemy chęć do unikania odpowiedzialności. Strach boi się odpowiedzialności. Ale to nie ma znaczenia, bo konsekwencje przyjdą i do tych, którzy są odpowiedzialni i do tych, którzy próbują uniknąć odpowiedzialności.
Miłość jest bezwarunkowa. Kocham cię, bo cię kocham. Przyjmuję cię taką jaka jesteś, bez oczekiwań, dlatego że tak chcę - taką podejmuję decyzję i jestem za nią odpowiedzialny. Jeśli związek bazuje głównie na strachu - jest pełen warunków. Kocham cię dlatego, że dajesz mi to i tamto. Kocham cię za to, że dajesz się kontrolować - dajesz mi to czego chcę. Kocham cię, bo jest mi dobrze z tobą w łóżku lub dlatego, że dobrze gotujesz i mnie podziwiasz. Jeśli jakieś warunki nie są spełnione - związek oparty na strachu przeżywa ciężkie chwile. Jeśli jedna osoba się zmienia, jest to zmiana warunków - drugiej osobie trudno jest to zaakceptować.

Miłość jest pełna delikatności, intymności, zaangażowania, wyrozumiałości i czułości. W związkach opartych na strachu panuje złość, agresja i wymuszanie. Jeśli nie będziesz taka, jaką cię chcę to będę zły, będę obrażony i mogę się na tobie zemścić lub cię zostawić.
Wojownik toltecki , uczeń toltecki, zmienia swoje życie. Kierunek zmian polega na zmianie swojego snu ze snu opartego na strachu, na starym śnie planety - w sen oparty na bezwarunkowej miłości. Polega to na odrzuceniu strachu we wszystkich jego przejawach i zrobieniu miejsca na miłość. Bo miłość jest wszędzie wokół i w nas w środku. A strach jest tylko wytwarzany przez umysł. Chodzi więc o ciągłą pracę z umysłem i swoimi ograniczonymi wzorcami zachowania.

Taką pracę trudno jest wykonywać w samotności i oderwaniu od ludzi i świata - w jaskini lub w klasztorze. Dlatego my, wojownicy tolteccy, prowadzimy naszą walkę w kontekście interakcji z innymi ludźmi. Jesteśmy w związkach i to jak szybko kroczymy na ścieżce duchowego rozwoju jest widoczne w naszych związkach, w naszych relacjach. W relacji ze sobą, w relacji partnerskiej, w relacji z dziećmi i rodzicami, w relacjach z przyjaciółmi i obcymi ludźmi.
To, jak udaje nam się żyć w bezwarunkowej miłości, jest odbite jak w lustrze w naszych związkach. Czy są one pełne strachu, czy też dominuje w nich miłość ze wszystkimi swoimi cechami i atrybutami. Bo cały świat zewnętrzny to tylko odbicie , projekcja tego co mamy w środku. Jeśli jesteśmy pełni miłości, światła i szacunku - widzimy to wszędzie wokół. Widzimy to w przyrodzie - kwiatach i drzewach, w pięknych krajobrazach i zwierzętach. Widzimy to w innych ludziach - w ich pięknie i niepowtarzalności. Wszystko jest ciągłością a separacja to tylko złudzenie stworzone przez umysł. Jeśli noszę w sobie miłość widzę to w oczach drugiego człowieka.